MIME-Version: 1.0 Content-Type: multipart/related; boundary="----=_NextPart_01CA1A94.C1FBB120" This document is a Single File Web Page, also known as a Web Archive file. If you are seeing this message, your browser or editor doesn't support Web Archive files. Please download a browser that supports Web Archive, such as Windows® Internet Explorer®. ------=_NextPart_01CA1A94.C1FBB120 Content-Location: file:///C:/9EC8A30D/3.Ossolineum.htm Content-Transfer-Encoding: quoted-printable Content-Type: text/html; charset="us-ascii"
Anna Miklas
„Wroclaw z Wyboru”
„Pan z Wrocławia? O!=
Ja
też ze Lwowa - taki dialog zaraz po drugiej wojnie światowej nie
był niczym niezwykłym na Dolnym Śląsku. Polacy rozprosz=
eni
po całym świecie, tu znaleźli swoją bezpieczną =
211;
jak się z czasem okazało -przystań. Ludzie z kresów,
zwłaszcza Lwowiacy, odegrali po wojnie wielką role w ksztautowaniu
obywatelskiej świadomości Wrocławia, choćby poprzez fak=
t,
że to tu osiadliła się spora cześć lwowskiej intel=
igencji.
Kresowiacy nie przyszli na Dolny
Śląsk z pustymi rekoma. Rekopis Słowackiego, Fredry, Sienkie=
wicza,
Reymonta, bezcenne obrazy, numizmaty, medale, mapy, które przechowuje
dziś wrocławskie „Ossolineum” gromadzono przez
dziesięciolecia we Lwowie. Gdy powstało, było jednym z
oręży walki o niepodległość Polski. A dziś nie
pozwala zapomnieć narodowi o jego przeszłości.
Trudno byłoby nam wyobrazi=
ć
sobie obecnie, że nie ma Polski jako państwa, a właśnie=
w
takiej rzeczywistości żyli rodacy i w drugiej połowie XVIII
wieku i przez cały XIX, i początek XX. Fundacja pod nazwą Zakład Narodowy im. Ossoliń=
skich
została utworzona właśnie w tamtym okresie, w 1817 roku przez Józefa Maksymiliana hr.
Ossolińskiego. Ten uczony, bibliofil, kolekcjoner, czł=
onek
wielu towarzystw naukowych, prefekt cesarskiej biblioteki wiedeńskie,
wychowanek warszawskiej Collegium Nobilium postanowił o
niepodległość zawalczyć innym sposobem. Uznał, =
80;e
czas przechować z polskiego dziedzictwa ile się tylko da, bo
jeśli zginie duch narodu – nic mu po niepodległości, g=
dy
ją odzyska. Przeznaczył on fortune na kupno książek,
grafik, i numizmatów z zamiarem przekazania po swojej śmierci
zbiorów narodowi. Zatrudnił on Samuela Bogumiła Linde - =
8221;roboczego
Niemca” na bibliotekarza i …łowce. Więc Linde tł=
uk
się bryczką po całym kraju w poszukiwaniu cennych
książek, przetrząsał też kościelne strychy,
biblioteki szlacheckich dworków, wymieniał książki z
bibliofilami, kupował bezcenne zabytki polskiego piśmiennictwa u =
zakonników
w klasztorach. Gdy właściciel dzieła nie chciał się=
; z
nimi rozstać, bywało, że Linde je…kradł! Albo
wypożyczał, dobrze wiedząc, że nigdy książki =
nie
zwróci. To co trafiło do rąk Ossolińskiego, gromadzone
było w Wiedniu gdzie założyciej „Ossolinuem”
mieszkał w ów czasie. Oprócz gromadzenia pamiątek
narodowych, Ossolineum chciało upowrzechniać wiedzę w narodz=
ie,
stąd pomysł na własne pismo, drukarnie i organizacje wystaw.=
W
1823 roku podpisał porozumienie z księciem Henrykiem Lubomirskim,=
na
mocy którego powołano Muzeum Książat Lubomirskich,
będące częścią Ossolineum. Tak więc Ossolineum niczym ar=
ka
miało przewieźć bezpiecznie do brzegu pod nazwa „niepo=
dległość”
dziedzictwo narodu polskiego pozbawionego własnego państwa.
To Ossoliński wybrał =
na
siedzibe Zakładu Narodowego Lwów. Bynajmniej, nie było to
wtedy miasto, które promieniowało polskością. Niemczy=
zna
panowała niepodzielnie, a polskość wypędzona ze
szkół, wyparta z urzedów, w dziennikarstwie blada i anem=
iczna,
w literaturze obumarła, kryła się lekliwie po domach.
Zakład Narodowy otwarto 18=
27
roku, rok po smierci Ossolińskiego, który do końca ży=
cia
zdobywał do zbiorów kolejne pozycje.
W roku 1944 Niemcy postanowili
część zbiorów ważnych dla kultury niemieckiej
ewakułować poza linie frontu. Wykorzystał to sprytnie kustosz
Ossolineum i zamiast ładować do skrzyń zbiory ważne dla=
Niemców,
pracownicy pod jego kierunkiem załadowali najważniejsze zbiory
kultury polskiej, w tym rekopis Pana Tadeusza. Wszystko to miało
trafić do piwnic Biblioteki Jagiellońskiej w Krakowie a trafi =
2;o…na
Dolny Śląsk. I tutaj - w dworskiej stajni - zostało odnalezi=
one
po wojnie. Wtedy władze ukraińskie, pod silnym naciskiem polskiego
społeczeństwa, przekazału w formie „daru” Polsce
około jedną trzecią spóścizny
„Ossolineum”.
Kolejnym przystankiem arki by=
322; Wrocław.
W 1946 roku rząd polski uznał że Ossolineum powinno trafi=
63;
do Wrocławia. W sumie przywieziono w dwuch transportach ponad 200
tyś. wolumenów, w tym ponad 6500 tyś. rekopisów.
Prawdziwe Skarby! Między
innymi rękopisy Adama Mickiewicza (w tym „Pana Tadeusza”,
wywiezionego przez hitlerowców na Dolny Śląsk i tu
znalezionego), Juliusza Słowackiego, Władysława Reymonta (w =
tym
„Chłopów”), Aleksandra hr. Fredry (w tym
„Zemsty”), Hendryka Sienkiewicza (w tym całej
„Trylogi”), a w kolekcji grafiki, drzeworytów i rysunk&o=
acute;w
Rembranta, Durera, Sprangera, Pellegriniego, a wśród autor&oacu=
te;w
polskich prace m. in. Grottgera czy Norwida. Wśród ciekawostek w zb=
iorach
„Ossolineum” można wymienić kosmyk włosów
Juliusza Słowackiego, cenny pierwodruk "O obrotach sfer
niebieskich" Mikołaja Kopernika, zielnik Elizy Orzeszkowej, denar
Mieszka I, i medale ostatnich Jagiellonów. Po 1945 r. we Wrocła=
wiu
osiedliło się wielu polskich mieszkańców Lwowa, a
zwłaszcza jego elit intelektualnych, dla których ossolińsk=
ie
zbiory były bezcennym materiałem źródłowym.
Wroclawska siedziba
„Ossolineum” jest godna jego skarbów. I sama jest skarbem
architektury Śląska – wspaniały bakorowy gmach wznie=
347;li
nad brzegiem Odry na swój klasztor krzyżowcy. Od roku 1819 w
budynku działało słynne gimnazjum katolickie św. Maciej=
a,
zaś po II wojnie światowej w odbudowanym budynku umieszczono
przywiezione ze Lwowa zbiory Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.=
<=
span
lang=3DPL style=3D'font-size:14.0pt;font-family:"Times New Roman","serif";
color:windowtext'>Na dzień dzisiejszy z kolekcji książek i
czasopism XIX i XX wieku oraz ze zbiorów dostępnych w postaci
mikrofilmów i kopii cyfrowych korzystać może każda
pełnoletnia osoba po zapisaniu się do biblioteki i otrzymaniu kar=
ty
bibliotecznej. Co roku Ossolineum przygotowuje kilka dużych wystaw,
wykorzystując swoje cenne zbiory. Na spotkaniach i wieczorach autorski=
ch
występują znani uczeni, pisarze, artyści. Odbywają si=
281;
koncerty i przedstawienia teatralne. Zupełnie zaś nowym dzieckiem=
Ossolineum
i miasta Wrocławia będzie multimedialne museum „Pana
Tadeusza”. Powstanie w Rynku w kamienicy „Pod Zlotym Słonc=
em”
chłubiące się wspaniałym barokowym plafonem. Wykorzystu=
jąc
zdobycze form multimedialnych, będzie można zobaczyć w sercu
Wrocławia to, co Ossolinem ma najwspanialszego tak jak oryginały,=
w
tym rekopis „Pana Tadeusza”. Dlaczego wybrano Rynek? To serce miasta, żelazny punkt
wycieczek – niech świat pozna bogactwo polskiej kultury i jej
dzieje.
<=
span
lang=3DPL style=3D'font-size:14.0pt;font-family:"Times New Roman","serif";
color:windowtext'>Gdyby hrabia Ossoliński zobaczył, jak wyglą=
;da
dziś wrocławskie “Ossolineum” – nowoczesnie wyp=
osażone,
w stale piękniejącym gmachu – pewnie by sie popłaka=
22;.
Ze szcześcia!
Zakład
Narodowy im. Ossolińskich:
www.oss.wroc.pl/
Museum Pana Tadeusa:
http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci= ,we-wroclawiu-powstanie-muzeum-pana-tadeusza,wia5-3267-166.html<= o:p>
http://wroclaw.dlastudenta.pl/sztuka/artykul/Muzeum_Pana_Tadeusza_po=
wstanie_we_Wroclawiu,38950.html